w miedzyczasie powstal obrazeczek z SAL-u u Hanulki, ktory ponizej. ksiezniczka McDulka jeszcze postanowila dodac zdjatka z angielskiej wycieczki
takie miejsca przyprawiaja o zawrot glowy, szczegolnie u osobnikow z lekiem wysokosci ................
bardzo wietrznie, zywioly anglielskie w akcji
nawet z konca swiata mozna sie dodzwonic, ah Ci Anglicy!
Candem Market, bardzo podniecajacy miszmasz
abolutna swiatynia kazdego biologa ewolucjonisty i co tam jeszcze Muzeum Historii Naturalnej
ksiezniczka McDulka kocha Darwina!!!!!
pozdrwionka dla wszytskich niedzielnych leniuchow
McDulka
Ale wspaniałe zdjęcia. Bardzo się cieszę, że księżniczki spędziły razem czas. Ten Candem Market jest obłędny! Ciekawe z czego zrobione są te Cornversy i Martensy. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńCudny czas, dużo się działo, widziało, relaksowało i zwiedzało. Dobrze, że księżniczkom głów nie pourywało, bo wiało niemiłosiernie ;) Buziaki, Żania
OdpowiedzUsuńHafcik śliczny :)
OdpowiedzUsuńA zdjęcia rewelacyjne, bardzo ciekawe to z butami :)
Jakie pustki w Muzeum, aż nierealne:)
OdpowiedzUsuń:)Fajne zdjęcia i uroczy hafcik:)
OdpowiedzUsuńCudownie spędzone chwile.....♥
OdpowiedzUsuńZazdroszczę :))))) Super wycieczka !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam